MILITARY ŻAK 2006



W dniach 5-7 maja 2006 roku w Ustce odbyły się III Ogólnopolskie Zawody Sprawnościowo-Obronne Młodzieży Akademickiej „Military 2006”...

5 maja. Po długim weeku , powiedzmy, że wypoczęte wsiadłyśmy do pociągu o 8.00. Niech nikt nie myśli, że do Ustki jechałyśmy pociągiem... O NIE!!!!. W Pile przesiadłyśmy się w autko Alicji „błękitną strzałę” i popędziłyśmy do Ustki. Długo nie musiałyśmy czekać na pierwszy kryzys tego wyjazdu. Po jakiejś godzinie jazdy paląca się lampka kontrolna koło prędkościomierza zmusiła nas do postoju- niczym Nieustraszone Czarodziejki z Księżyca stanęłyśmy nad podniesioną klapą samochodu... było dobrze każda z nas wiedziała gdzie jest silnik...ale...:)). Po krótkim namyśle i postoju wsiadłyśmy i pomknęłyśmy dalej... opatrzność czuwała nad nami i po paru godzinach dojechałyśmy cało i zdrowo na miejsce.. co niektóre mało nie padły po drodze- nie tylko ze śmiechu...:P. Zameldowane i rozpakowane ruszyłyśmy w błękitnych koszulkach na plaże... było pięknie, plaża szum morza, słońce i ... I TEN PIASEK W NASZYCH USTACH. Szał (kontynuowany przez cały pobyt) zaczął się już na plaży. Jako jedyna ekipa miałyśmy flagę z logo naszej uczelni i co chwila skandowałyśmy AWF-owskie songi!!! Po „krótkim” spacerze wróciłyśmy na kolację... ku naszemu rozczarowaniu o mały włos „bigosik” śmignąłby nam koło nosa ;)). Ale pomoc Pani Gosi- opiekunki ekipy ze Śląska, uratowała nasze żarłoczne żołądki.

6 maja sobota 6.30 jakaś ambitna w naszym pokoju wstała... do dziś się nie przyznała, która to była... i musiała nas obudzić bo śniadanko na stołówce czekało na nas. Później apel i uroczyste otwarcie. „Nie wiemy” dlaczego, ale bardzo byłyśmy rozpoznawane na nim. O godzinie 9.00 zaczęło się najpierw strzelanie z kbks-u (nawet poszło nam nieźle, jak na nowicjuszki ), potem bieg na orientację (odnalezienie 13 punktów, które pochowali organizatorzy dość skutecznie po krzaczorach). Powiedziano nam, że są to 4 km ale nikt nie zdradził sekretu, że to jest po prostej, w rezultacie wyglądało to zupełnie inaczej, mimo iż miałyśmy do dyspozycji mapkę!!. Po obiedzie szukałyśmy chwili na odpoczynek... bagatelka AŻ 45 MIN!!!! Około 16.00 prowadzone przez żołnierza weszłyśmy na teren jednostki. Każda z nas oddelegowana została do innej sali. Dostałyśmy test złożony z 50 pytań i 45 min na jego rozwiązanie. Po teście od razu na basen. 50m stylem dowolnym każda z nas dopłynęła (ba nawet lepiej od niektórych mężczyzn... nawet tych z Zielonej Góry ; )). To i tak jest sukces bo byli i tacy którzy po wcześniejszym poinformowaniu sędziego głównego, ryzykując własne życie wskakiwali do wody (robili to dla zdjęć!!! ), a następnie byli wyciągani przez ratowników.
Podsumowując byłyśmy jedną z dwóch drużyn składającą się z samych kobiet. W sumie kobiet było aż... 13. Łącznie drużyn było 31 (między innymi 2 AWF-y + nasz.!!!) średnio około 120 osób. W klasyfikacji byłyśmy 27 i indywidualnie klasyfikowałyśmy się między 50 a 80 miejscem. Takich imprez jak ta powinno być zdecydowanie więcej.. duże ukłony w stronę organizatorów.

 

"Robaczki"

 

A oto my w obiektywie...

 

     

 

do góry #